załóż konto

Strona główna » Aktualności » Żelisław Żyżyński: Głód piłki w Łodzi jest ogromny

Żelisław Żyżyński: Głód piłki w Łodzi jest ogromny

środa, 15.03.2017, 20:45; 4178 odsłon, komentarze: 6

Żelisław Żyżyński: Głód piłki w Łodzi jest ogromnyfot. laczynaspasja.pl

18 marca podczas meczu otwarcia, nowy stadion Widzewa będzie pękał w szwach. Na spotkanie z Motorem Lubawa wybiera się wielu znamienitych gości, w tym przedstawiciele mediów. Przy al. Piłsudskiego pojawi się m.in. ekipa nc+, realizująca reportaż nt. odradzającego się łódzkiego klubu. Pomysłodawcą tego przedsięwzięcia jest Żelisław Żyżyński, z którym miałem przyjemność porozmawiać.

Mariusz Janik: Skąd pomysł, aby kamery stacji zajmującej się piłką na najwyższym szczeblu, pojawiły się akurat na spotkaniu dwóch trzecioligowców?

Żelisław Żyżyński: Otwarcie nowego stadionu tak zasłużonego klubu dla polskiej piłki jest niewątpliwie wyjątkowym wydarzeniem. A właśnie takie znajdują się w kręgu naszych zainteresowań. Widzew bez względu na klasę rozgrywkową, w której gra, pozostaje wielkim klubem. Ilość sprzedanych karnetów jest na to dobitnym dowodem - ewenementem, o którym mówi się już nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie. Drużyna z al. Piłsudskiego i jej kibice na nowy obiekt czekali naprawdę bardzo długo. Można tylko przypuszczać, ale kto wie, może gdyby Widzew doczekał się tak pięknego stadionu znacznie wcześniej, nie spadłby tak nisko i nie musiałby się odbudowywać od zera?

Wiele osób zadaje to pytanie, jednak ono pozostaje bez odpowiedzi. Faktem natomiast jest, że kibice Widzewa ustanowili nowy rekord Polski w ilości sprzedanych karnetów. Wynik sympatyków Lecha Poznań, czyli 15 056 zakupionych abonamentów przed rundą wiosenną sezonu 2010/11 to już historia.

To tylko pokazuje, jaki głód piłki panuje w Łodzi. Trzecie co do wielkości miasto w Polsce nie ma klubu w ekstraklasie, co za tym idzie, nie może doczekać się powtórzenia sukcesów sprzed lat.

Nowy stadion, nowe rozdanie, nowe nadzieje. Widzew próbuje wrócić na salony, jednak jego droga jest bardzo kręta. Pojawiały się nawet sygnały, że mecz otwarcia z Motorem Lubawa może zostać potraktowany, jako impreza niemasowa, wskutek czego z wysokości trybun obejrzy go niespełna tysiąc osób. Na szczęście wszystko już jest w porządku i 18 marca stadion będzie wypełniony po brzegi.

Wspaniale, że spotkanie z Motorem Lubawa obejrzy komplet publiczności. Gdyby tak się nie stało, można byłoby mówić o dopełnieniu tragicznego obrazu łódzkiej piłki. W ostatnich latach wszystko się sprzysięgło przeciwko klubom z centralnej Polski. Mówię tu nie tylko o Widzewie, ale i o ŁKS-ie, który przecież musiał pożegnać się z najwyższą klasą rozgrywkową z nie do końca jasnych powodów licencyjnych. W obu przypadkach pojawiali się także dziwni sponsorzy. Wiele czynników wpłynęło na to, jak piłkarsko wygląda dzisiaj województwo łódzkie. Jeśli mecz otwarcia miałby być zamknięty dla szerokiej publiczności, byłby to dramat nie tylko Widzewa, ale i całej Łodzi. Pojawiła się iskierka nadziei na lepszą przyszłość, więc teraz byłoby bez sensu zaprzepaścić ją w taki sposób.

Problemy licencyjne ŁKS-u zakończyły się degradacją. Widzew ostatecznie spotkał podobny los, jednak z najwyższym szczeblem rozgrywek żegnał się w symboliczny sposób. Deszczowy mecz z Piastem Gliwice, którego ze względu na aurę nie udało się rozegrać w planowanym czasie.

Byłem na tym meczu w pierwotnym terminie, miałem robić skrót do "Multiligi". Mecz po 12. minutach przerwano, ulewny deszcz uniemożliwił granie. Ostatecznie spotkanie rozegrano następnego dnia, ale wtedy już nie mogłem być w Łodzi. Smutne to sceny, dlatego też wolę pamiętać ulewę, jaka była podczas meczu z Borussią Dortmund. Stadion był wówczas podrasowany pod Ligę Mistrzów. Świeżo wylany beton sprawił, że stopy Heiko Herrlicha na długie lata pozostały w nim odciśnięte (śmiech). Widzew miał szansę przed własną publiką pokonać późniejszego triumfatora rozgrywek. Ostatecznie skończyło się na remisie (2:2 - przyp. red.).

Skoro wspominamy widzewską historię, jaka migawka utkwiła w Twojej pamięci? Takie pierwsze skojarzenie związane właśnie z Widzewem?

Ojciec mówił, że w wózku zabrał mnie na mecz Pucharu Intertoto (śmiech). W 1984 roku, gdy w Pucharze UEFA rywalem Widzewa był duński Aarhus, spacerowaliśmy także po koronie stadionu. Pamiętam naprawdę wiele meczów. Na Widzew chodziłem od podstawówki, więc tych meczów było na pewno bardzo wiele i trudno jest mi sobie przypomnieć te wyjątkowe. Wiadomo, najwięcej emocji zawsze wywołują derby. Choćby te pamiętne z 1992 roku. Mecz rozegrany przy al. Unii zakończył się remisem 3:3, ale już po bodaj ośmiu minutach było 2:2. W tym samym sezonie z kolegami z liceum wybraliśmy się na mecz z Ruchem Chorzów, który został rozegrany przy ulewnym deszczu. Widzew prowadził 3:0, jednak roztrwonił przewagę i spotkanie zakończyło się podziałem punktów. Jako młody chłopak chodziłem również na mecze ŁKS-u, ponieważ mój ojciec dbał, bym uczęszczał na spotkania obu łódzkich drużyn. Nie jest oczywiście tajemnicą, że zawsze było mi bliżej do Widzewa, jednak nie należałem do zapalonych kibiców, zależało mi na tym, by oba zespoły odnosiły sukcesy. W potyczkach derbowych zawsze sympatyzowałem z Widzewem, jednakże z biegiem lat i to się zmieniło. Sam na siebie byłem zły, że staję się bezstronnym obserwatorem.

Widzew zapisał się w historii polskiego futbolu złotymi zgłoskami, jednak nie można ciągle patrzeć wstecz. Oczywiście, należy mieć w pamięci te wszystkie wspaniałe wydarzenia, jednak powinno się również twardo stąpać po ziemi. Rzeczywistość jest taka, że drużyna walczy w III lidze, a jednym z jej rywali do awansu jest ŁKS Łódź. Zespół zza miedzy lideruje w stawce i ma nad "czerwono-biało-czerwonymi" tuzin punktów przewagi. O awans będzie ciężko, choć jak pokazały ostatnie wydarzenia w świecie piłkarskim - niemożliwe nie istnieje.

Jestem łodzianinem i chciałbym podkreślić, że cieszę się z faktu, że ŁKS znajduje się na pierwszym miejscu w tabeli. Należy pamiętać, że to klub, który również zrobił wiele dobrego dla polskiej piłki i podobnie jak Widzew musi podnosić się z kolan, by krok po kroku nawiązywać do swoich najlepszych lat. Uważam jednak, że Widzew nie jest bez szans, by awansować do II ligi. W tej rundzie może się naprawdę wiele wydarzyć. Atutem Widzewa na wiosnę z pewnością będzie stadion, który może paraliżować poszczególne zespoły. Dla wielu ekip, które zjawią się przy al. Piłsudskiego starcie z Widzewem na tak dużym i pięknym obiekcie będzie prawdopodobnie meczem życia. Na co dzień nie mają przecież możliwości występowania przy pełnych trybunach, żywiołowo reagujących na boiskowe sytuacje. Chciałbym jednak, żeby w Widzewie nie wiązano przyszłości wyłącznie z tą jedną rundą. Oczywiście, ilość sprzedanych karnetów pokazała, że Widzew ma kibiców nie tylko w Łodzi, ale i w całej Polsce. Jest to ogromny potencjał, którego nie można zmarnować. Wielką sztuką jest sprzedać ponad 15 tysięcy karnetów, ale jeszcze większą będzie utrzymanie tej tendencji. Jeśli Widzewowi nie udałoby się awansować w tym roku, to niech sympatycy tego klubu w następnym ponownie wykupią co najmniej 10 tysięcy abonamentów i pokażą, że rzeczywiście są z klubem na dobre i na złe. To będzie dla wszystkich prawdziwy test. Obecnie działa magia nowego stadionu, wszyscy są bardzo rozentuzjazmowani, nastawieni na sukces. Zawsze należy mieć na uwadze, że coś się może nie udać. Moim zdaniem lepiej zbudować solidne fundamenty, aniżeli niepotrzebnie się spieszyć. Trzeba myśleć nie tylko o tym, co jest teraz, ale przede wszystkim o przyszłości. Miejsce Widzewa bez wątpienia jest w ekstraklasie, jednak czy drużyna zamelduje się w niej sezon wcześniej, czy później nie ma większego znaczenia. Lepiej dłużej poczekać i następnie odnosić sukcesy, aniżeli awansować i później sobie nie poradzić. Te historie już znamy i na pewno nie chcemy do nich wracać.

Wspomniana magia nowego stadionu oddziałuje bardzo mocno na wszystkich emocjonalnie związanych z Widzewem. Można jednak żałować, że inauguracja przypadnie na spotkanie z outsiderem rozgrywek, Motorem Lubawa. Nie ujmując niczego drużynie beniaminka, wydaje się, że nie jest to najatrakcyjniejszy rywal na inaugurację nowego obiektu tak zasłużonego klubu.

Widzew to marka, której nazwa wciąż przyciąga. Wciąż niewątpliwie tkwi w niej siła. Warto jednak podkreślić, że najwięcej mocy ma nowy stadion, który każdy chce obejrzeć, poczuć. W Łodzi wiele lat czekano na taki obiekt, więc nawet jeśli pierwszy mecz rozegrany zostałby pomiędzy dziennikarzami a Reprezentacją Artystów Polski, na trybunach zasiadłby komplet widzów.

Pierwszy mecz w Łodzi będzie okazją dla nowych zawodników Widzewa, by pokazać swoje umiejętności przed widzewską publicznością. Wśród debiutujących przed łódzką publicznością zawodników znajdzie się również Marcin Krzywicki, z którego przyjściem fani wiążą ogromne nadzieje. Kibice by mi nie darowali, gdybym nie zadał tego pytania. Czy w ekipie nc+ przygotowującej reportaż pojawi się Sonia Śledź?

Nie wiem, trzeba by zapytać Sonię (śmiech). Jeśli "Krzywy" chciałby się spotkać z Sonią i ona również miałaby takie życzenie, pewnie nie było z tym problemu. Zawsze przecież mogą umówić się na kawę i niekoniecznie muszą ją wypić na stadionie Widzewa (śmiech).

Pozostaje mi już tylko zapytać, kiedy będzie można obejrzeć w telewizji materiał dotyczący Widzewa?

W niedzielę (19 marca), czyli dzień po meczu z Motorem Lubawa planuję w programie "Liga+Extra" poświęcić rubrykę "Moim zdaniem" dla zasłużonych klubów, które upadały, by następnie rozpocząć proces odbudowy. Chciałbym przedstawić tę sytuację na przykładzie Widzewa. Będąc w Łodzi, zamierzam podjechać z kamerą także na stadion ŁKS-u, gdzie budowanie nowej historii przebiega równolegle. Mam zamiar pochylić się nad tym, co się stało z futbolem w Łodzi. I poszukać odpowiedzi na pytanie, kiedy będzie lepiej. Jeśli uda mi się zebrać większą ilość materiału, być może pojawi się na antenie większy materiał temu poświęcony. Trudno w tym momencie wyrokować. Obecnie mogę zapewnić, że temat Widzewa pojawi się w "Lidze+Extra".

Zdjęcie główne dzięki uprzejmości serwisu internetowego Łączy Nas Pasja

rozmawiał Mariusz Janik

Zaloguj się, aby dodać komentarz.


Widzewiak96, 16.03.2017, 20:00
ilość komentarzy: 1887, na stronie od 499 dni;

No i oczywiscie porownywanie naszego Widzewa do zatorowcow to jakas kpina

Widzewiak96, 16.03.2017, 19:59
ilość komentarzy: 1887, na stronie od 499 dni;

Tez zachodze w glowe czym tak zasluzyl sie ten LKS.

bomig1, 16.03.2017, 19:17
ilość komentarzy: 101, na stronie od 886 dni;

 to  pejs  co on tu plecie ?

xpppx, 16.03.2017, 14:33
ilość komentarzy: 30, na stronie od 354 dni;

Pytam sie co zrobil lks dla Polski pilki . Jedno mistrzostwo Polski ,a drugie kupione !!!!!!!!!!!!! . I przestanci poruwnywac lks do WIDZEWA . Bo to jest PRZEPASC NA SKALE WSZECHSWIATA !!!!!!! 

valdi, 15.03.2017, 22:04
ilość komentarzy: 199, na stronie od 966 dni;

Ten łks to ma szczęście, że może się tak wozić na naszych plecach

tobinio, 15.03.2017, 21:18
ilość komentarzy: 101, na stronie od 1659 dni;

Cenię go jako dziennikarza i liczę na dobry materiał o Widzewie, tylko !;)

III Liga 2017/18, 17. kolejka


18.11.2017 - 18:00 - Stadion Miejski w Łodzi

Tabela III Liga

1.
Sokół Aleksandrów Ł.
17
+18
37
2.
Widzew Łódź
17
+19
35
3.
Lechia Tomaszów M.
17
+10
33
4.
Huragan Morąg
17
+9
30
5.
Victoria Sulejówek
17
+6
28
6.
Finishparkiet D.N.M.L.
17
+1
28
7.
Ursus Warszawa
17
0
28
8.
Legia II Warszawa
17
+12
27
9.
Polonia Warszawa
17
+11
27
10.
Olimpia Zambrów
17
-3
24
11.
Świt N.D.M.
17
-2
22
12.
Pelikan Łowicz
16
+4
21
13.
Sokół Ostróda
17
-4
19
14.
MKS Ełk
16
-5
18
15.
ŁKS 1926 Łomża
17
-8
18
16.
Warta Sieradz
17
-9
15
17.
Tur Bielsk P.
17
-40
9
18.
GKS Wikielec
17
-20
6

Asysty w Widzewie

1.
Daniel Mąka
4
2.
Adam Radwański
4
3.
Michał Miller
4
4.
Mateusz Michalski
3
5.
Marcin Kozłowski
2
6.
Daniel Świderski
1
7.
Bartłomiej Niedziela
1
8.
Dawid Kamiński
1

Żółte kartki

1.
Adam Radwański
6
2.
Michał Miller
5
3.
Radosław Sylwestrzak
4
4.
Marcin Pigiel
3
5.
Marcin Kozłowski
3
6.
Mateusz Michalski
2
7.
Daniel Mąka
2
8.
Bartłomiej Rakowski
2
9.
Daniel Gołębiewski
1
10.
Patryk Wolański
1
11.
Daniel Świderski
1
12.
Maciej Kazimierowicz
1

Strzelcy III Liga

1.
Wojciech Wocial
11
2.
Daniel Smuga
10
3.
Kamil Żylski
9
4.
Mateusz Majewski
7
5.
Joao Criciúma
7
6.
Jakub Rozwandowicz
6
7.
Robert Kowalczyk
6
8.
Przemysław Sztybrych
5
9.
Patryk Miarka
5
10.
Paweł Galik
5
11.
Marcin Kozłowski
5
12.
Daniel Świderski
5
13.
Wiktor Żytek
5
14.
Rafał Maćkowski
5
15.
Mariusz Marczak
5
16.
Krystian Pałczyński
4
17.
Tomasz Płonka
4
18.
Kamil Szymczak
4
19.
Rafał Maciążek
4
20.
Maciej Koziara
4

Występy w Widzewie

1.
Sebastian Zieleniecki
17
2.
Mateusz Michalski
17
3.
Daniel Świderski
17
4.
Maciej Kazimierowicz
17
5.
Patryk Wolański
16
6.
Radosław Sylwestrzak
16
7.
Marcin Pigiel
16
8.
Daniel Mąka
16
9.
Adam Radwański
16
10.
Aleksander Kwiek
16
11.
Marcin Kozłowski
16
12.
Michał Miller
15
13.
Daniel Gołębiewski
10
14.
Kacper Falon
9
15.
Bartłomiej Niedziela
8
16.
Damian Kostkowski
6
17.
Dawid Kamiński
5
18.
Mateusz Ostaszewski
4
19.
Bartłomiej Rakowski
4
20.
Maciej Humerski
1

Minuty w Widzewie

1.
Sebastian Zieleniecki
1530
2.
Mateusz Michalski
1527
3.
Marcin Pigiel
1440
4.
Patryk Wolański
1430
5.
Marcin Kozłowski
1430
6.
Maciej Kazimierowicz
1402
7.
Radosław Sylwestrzak
1369
8.
Adam Radwański
1345
9.
Michał Miller
1285
10.
Daniel Mąka
1228
11.
Daniel Świderski
934
12.
Aleksander Kwiek
678
13.
Kacper Falon
275
14.
Daniel Gołębiewski
223
15.
Damian Kostkowski
213
16.
Bartłomiej Rakowski
130
17.
Maciej Humerski
90
18.
Bartłomiej Niedziela
89
19.
Dawid Kamiński
43
20.
Mateusz Ostaszewski
38

Strzelcy Widzewa

1.
Daniel Świderski
5
2.
Mateusz Michalski
4
3.
Daniel Mąka
4
4.
Aleksander Kwiek
3
5.
Kacper Falon
3
6.
Radosław Sylwestrzak
2
7.
Michał Miller
2
8.
Sebastian Zieleniecki
2
9.
Marcin Kozłowski
1
10.
Mateusz Ostaszewski
1
11.
Adam Radwański
1

Klub Sejf

Ruch Chorzów

Radio Pełnosprytni

Awangarda Futbolu