Strona główna » Aktualności » Widzew Łódź - Wisła Kraków 1:1
sobota, 30.07.2011, 18:00; 1835 odsłon
© Maciej Gręda
Mający być tłem dla Mistrza Polski Widzew, pokazał lwi pazur, remisując z Białą Gwiazdą 1:1. Krakowianie doprowadzili do wyrównania w ostatniej minucie spotkania.
Mecz między tymi drużynami jest tak na dobrą sprawę najważniejszym jak do tej pory sprawdzianem dla nowego trenera Widzewa - Radosława Mroczkowskiego. Biała Gwiazda rozpoczęła tylko z jednym Polakiem - Cezarym Wilkiem, który miał pokierować poczynaniami dziesiątki obcokrajowców. Widzew praktycznie w identycznym składzie jak ten z poprzedniego sezonu.

Pierwszą, wręcz 100% okazję mieli Widzewiacy. Po dośrodkowaniu z lewej strony piłka trafiła do Grzelczaka, który nieczysto trafił, kierując ją prosto w ręce bramkarza Białej Gwiazdy. Po ostrzeżeniu ze strony Widzewa inicjatywę przejęli Wiślacy. Podania i próby konstruowania akcji kończyły się jednak na obrońcach bądź bramkarzu łódzkiej drużyny.

W 17. minucie do głosu ponownie dochodzą Widzewiacy. Piotrek Grzelczak wywalczył piłkę pod polem karnym Wisły, zagrał ją na jedenasty metr do Dzalamidze, ten jednak za długo zwlekał z oddaniem strzału, wysuwając w konsekwencji piłkę do Panki, który fatalnie skiksował.

Pięć minut później fenomenalną okazję miała drużyna z Krakowa. Po błędzie Dudu lewą stroną uciekł Kirm. Zagrał piłkę wzdłuż linii bramkowej, gdzie z metra do pustej bramki nie trafił Tsvetan Genkow. Minutę później ten sam zawodnik stanął oko w oko z Maciejem Mielcarzem. Lepszy okazał się bramkarz Łodzian, a na tablicy dalej widniał wynik 0:0.

W 35. minucie Dzalamidze wywalczył przy prawej lini pola karnego rzut wolny. Do wykonania stałego fragmentu gry podszedł Budka, zaskakując Jovanica bezpośrednim uderzeniem. Ten jednak popisał sie refleksem, oddalając zagrożenie spod swojej bramki.
Na zakończenie pierwszej połowy Wiślacy wykonywali rzut wolny sprzed pola karnego Widzewa. Strzał Lameya okazał się na szczęście słaby i bardzo niecelny.

Na kolejną okazję trzeba było czekać do 55. minuty spotkania. W środku pola piłkę wywalczył Ostrowski, zagrał do Grzelczaka, ten jednak nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem Wisły. Chwilę później fantastycznym uderzeniem zza pola karnego popisał się Łukasz Broź. Po atomowym strzale piłka wylądowała na poprzeczce gości, ożywiając doping na całym stadionie.
W 67. minucie rzut wolny dla Widzewa. Do piłki podszedł Dudu, posyłając piłkę w samo okienko bramki Jovanica. Serb popisał się niebywałą interwencją, parując piłkę na poprzeczkę, a następnie na rzut rożny dla Widzewa.
75. minuta. i Gol dla Widzewa. Po pięknym dośrodkowaniu Dudu z prawej strony z rzutu wolnego piłkę głową do bramki kieruje Przemysław Oziębała, bramkarz Wisły paruje, jednak napastnik Widzewa skutecznie dobija. Dodajmy, że zmienił on w ataku Nikę Dzalamidze kilka minut wcześniej.

Waleczni Krakowianie doprowawdzili do wyrówania w ostatniej minucie spotkania. Niezdecydowanie Bieniuka wykorzystuje Biton i lobuje Mielcarza z najbliższej odległości.

Widzew Łódź - Wisła Kraków 1:1 (0:0)
Bramki:
1:0 Oziębała (75.)
1:1 Biton (93.)
Widzew Łódź: Mielcarz - Broź, Madera (75. Mroziński), Bieniuk, Dudu, Budka, Panka, Pinheiro, Ostrowski (84. Riski), Dzalamidze (65. Oziębała), Grzelczak
Wisła Kraków: Jovanić - Chavez, Melikson (69. Garguła), Bunoza, Nunez, Paljić, Kirm, Genkow (69. Biton), Wilk (83. Boguski), Lamey, Iliev
Sędzia: Robert Małek (Zabrze)
Widzów: 5900
