Strona główna » Aktualności » Legia Warszawa - Widzew Łódź 2:0 (foto,video)
niedziela, 23.10.2011, 17:00; 1575 odsłon
© Szymański/widzewlodz.pl
Bezradny Widzew przegrał w Warszawie. W rolach głównych wystąpili młodzi Żyro i Wolski. Szkoda zmarnowanej sytuacji Oziębały z pierwszej połowy. Może mecz potoczyłby się wtedy zupełnie inaczej.
Pierwsi próbkę swoich umiejętności już w czwartej minucie dali... kibice łódzkiego Widzewa. Race z sektora gości bardzo szybko znalazły się na murawie. Cała trybuna dla fanów przyjezdnych została przed meczem zapełniona. Swoją drogą po takim zachowaniu może to być ostatni zorganizowany wyjazd kibiców Widzewa na mecz ligowy w najbliższym czasie... Mecz został przerwany,a sytuację opanowywali strażacy i policjanci (pracę tych ostatnich w charakterystyczny dla siebie sposób skomentowali chóralnymi śpiewami najzagorzalsi fani Legii - widać czasem nawet najwięksi wrogowie potrafią się zjednoczyć...).

Pierwszy raz naprawdę groźnie pod bramką Macieja Mielcarza było w 13. minucie, gdy Danijel Ljuboja w dziecinny sposób ograł Sebastiana Maderę i z linii pola karnego oddał strzał. Piłka trafiła jednak wprost w ręce golkipera Widzewa. Trzy minuty później uruchomiony świetnym prostopadłym podaniem Miroslav Radovic wyszedł sam na sam z bramkarzem. Sędzia jednak dopatrzył się spalonego.

W 21. minucie po szybkiej kontrze Widzewa ok. 20 metrów od bramki Kuciaka faulowany był Przemysław Oziębała. Po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu do piłki najlepiej wyskoczył Madera, ale nie uderzył czystko futbolówki.
Legia od początku dominowała zwłaszcza w środkowej strefie boiska. Widzewiacy skupiali się na przeszkadzaniu i wyprowadzaniu szybkich kontrataków, które jednak na ogół kończyły się już przed polem karnym gospodarzy. Co ciekawe wśród łodzain rolę napastnika obok Przemysława Oziębały pełnił... Souheil Ben Radhia! Ten zaskakujący manewr prócz naciskania obrońców i bramkarza nie przynosił jednak wielkich efektów.

W 26. minucie dobrej akcji lewą stroną Dudu i kąśliwej wrzutki w pole karne nie zamknął Adrian Budka. W rewanżu chwilę później lewą stroną pociągnął Michał Żyro. Ograł w narożniku pola karnego Maderę, ale nie był w stanie celnie oddać piłkę któremuś z partnerów. Skończyło się rzutem rożnym. Nie minęło kilkanaście sekund, a bardzo groźnie zza pola karnego uderzył Janusz Gol. Piłka minęła lewy słupek bramki strzeżonej przez Mielcarza.

Po pół godzinie gry przez nakomitą okazją stanął Oziębała. Otrzymał znakomite podanie od Dudu i z piątego metra oddał strzał... prosto w Kuciaka. Takich okazji nie można marnować! W 36. minucie na strzał tuż zza pola karnego zdecydował się Ben Radhia. Piłka minęła kilku obrońców, ale bez problemu zatrzymał ją bramkarz Legii.
Trzy minuty później nieźle zamieszał na prawym skrzydle Radovic. Dudu nie mógł nadążyć za sekwencją zwodów Serba. Ostatecznie gospodarze wywalczyli korner, z którym bez problemów poradzili sobie widzewiacy.

Minutę przed końcem regulaminowego czasu gry po faulu Bena na Golu z rzutu wolnego z ponad 20 metrów ładnie przymierzył Maciej Rybus. Mielcarz z problemami sparował piłkę na róg. Arbiter do pierwszej części spotkania doliczył cztery minuty. Do przerwy żadna z drużyn nie była już w stanie zagrozić bramce rywala.

Pierwsze 45 minut należało zdecydowaniedo Legii, która kontrolowała przebieg spotkania. Warszawianie często atakowali skrzydłami. Swoich sił próbowali też środkiem. Łodzianie czekali na kontry i mało brakowało, a któraś z nich skończyłaby się bramką.
W przerwie publiczność zabawiał freestylowy mistrz świata trików piłkarskich Krzysztof Golonka. Odbył się też konkurs rzutów karnych dla kibiców.
Od początku drugiej połowy nacierała Legia. Już w 54. minucie na pierwszą zmianę zdecydował się trener Radosław Mroczkowski. Ben Radhię zastąpił Princewill Okachi.

Minutę później po rajdzie Radovica prawą stroną i centrze w pole karne piłkę sprytnie przepuścił Ljuboja, ale czystego strzału nie był w stanie oddać Żyro. Minutę później kolejnego rzutu rożnego nie wykorzystała Legia. Nie minęła minuta, a trener Mroczkowski wykorzystał już drugą zmianę. Nika Dzalamidze pojawił się na placu gry w miejsce Oziębały. Gruzin tuż po wejściu na boisko otrzymał żółtą kartkę za faul na rywalu w bocznym sektorze boiska.

W 65. minucie zamieszanie w polu karnym Widzewa wykorzystał rozgrywający bardzo dobre zawody Michał Żyro. Zawodnicy RTS czekali na decyzję sędziego w sprawie przepychanki przed bramką Mielcarza, tymczasem arbiter meczu nie przerwał i młody Żyro mocnym strzałem pod poprzeczkę nie dał szans zdezorientowanemu golkiperowi.

Po zdobyciu bramki gospodarze atakowali już mniej zaciekle. Jednak gdyby nie przytomność Mielcarza w 73. minucie po długim zagraniu z pola karnego Legii Rybus zdobyłby pewnie kolejną bramkę. Bramkarz Widzewa wybiegł jednak przed pole karne i w powietrzu ciałem przeciął niebezpieczne podanie.
W 79. minucie żółtą kartkę za faul otrzymał Dudu. Po dobrej centrze z rzutu wolnego niecelnie głową strzelił Marcin Komorowski.

Dziesięć minut przed końcem meczu Jakub Bartkowski zastąpił Ugo Ukaha. Radosław Mroczkowski dając szansę młodemu obrońcy wyczerpał już limit zmian. Chwilę później na pierwszą korektę skłądu zdecydował się Maciej Skorża. Zmęczonego Rybusa zastąpił Rafał Wolski.

W 83. minucie doskonałą sytuację do podwyższenia wyniku miał Radovic. Dostał prostopadłę podanie na lewym skrzydle i wbiegł w pole karne. Miał przed sobą już tylko Mielcarza. Próował ominąć go strzałem z rotacją, ale bramkarz wspaniale sparował piłkę przed siebie. Atakowany przez obrońców Ljuboja nie był już w stanie zrobić z niej użytku.

Trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry boisko opuścił bohater stolicy Michał Żyro. W jego miejsce pojawił się Michał Kucharczyk. Na murawie wciąż niepodzielnie panowała Legia, ani na chwilę nie oddając inicjatywy gościom. Swoją przewagę udokumentowała w 90. minucie gdy po szybkiej akcji środkiem będąc sam na sam z Mielcarzem gola nie zdobył Ljuboja, ale dobitki nie zmarnował już Rafał Wolski. Tym razem bramkarz RTS był już bez szans. Warszawska młodzież rozbiła Widzew.

W doliczonym czasie gry Kiełbowicza zmienił Rzeźniczak. W ostatnich sekundach spotkania swoją kolejną szansę do zdobycia bramki miał Ljuboja. Wynik nie uległ już jednak zmianie.
Bezradny Widzew przegrał w Warszawie. W rolach głównyh nie wystąpili jednak doświadczeni zawodnicy, a młodzi Żyro i Wolski. RTS nie miał żadnych argumentów sportowych. Szkoda zmarnowanej sytuacji Oziębały z pierwszej połowy. Może mecz potoczyłby się wtedy zupełnie inaczej.

Zobacz gole i najciekawsze akcje
Legia Warszawa - Widzew Łódź 2:0 (0:0)
Bramki:
1:0 Żyro (65.)
2:0 Wolski (90.)
Legia: Kuciak - Jędrzejczyk, Gol, Żewłakow, Kiełbowicz (90. Rzeźniczak), Borysiuk, Komorowski, Ljuboja, Rybus (82. Wolski), Radovic, Żyro (87. Kucharczyk)
Widzew: Mielcarz - Ukah (80. Bartkowski), Bieniuk, Madera, Dudu, Budka, Panka, Mroziński, Ben Radhia (54. Okachi), Ostrowski, Oziębała (57. Dzalamidze)
Żółte kartki: Jędrzejczyk (Legia) Ukah, Ben Radhia, Dzalamidze, Dudu (Widzew)
Sędzia: Paweł Gil (Lublin)
Widzów: 21478
