Strona główna » Aktualności » Widzew Łódź - Cracovia Kraków 1:0 (foto)
sobota, 29.10.2011, 15:45; 1213 odsłon
© Maciej Gręda
Łodzianie przełamali złą passę i wygrali z ostatnią w tabeli Cracovią 1:0 po golu Przemysława Oziębały.
Widzew od początku próbował swoich sił atakując to lewą, to prawą stroną. Szybko ofensywna gra łodzian przyniosłą wymierne skutki. Już w 10. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i zamieszaniu w polu karnym do pustej bramki piłkę skierował Przemysław Oziębała.
Niestety już 5 minut później gróźną kontrę faulem przed polem karnym powstrzymał Ugo Ukah, za co od razu wyleciał z boiska. Nigeryjczyk faulował wychodzącego na czystą pozycję Alekseja Visniakovsa. Rzut wolny Cracovia rozegrała jednak bardzo źle.


Widzew jednak nie dał się całkowicie zepchnąć do defensywy. Swoją okazję miał chociaż w 23. minucie Piotr Grzelczak, który z jedenastu metrów nie trafił czysto w piłkę naciskany przez jednego z obrońców.
W 30. minucie po w błyskawicznej kontrze rajdem przez całą połowę rywala popisał się Oziębała. Jego strzał w ostatniej chwili zablokował obrońca. Dwie minuty później trener Radosław Mroczkowski zdecydował się na pierwszą zmianę. Igora Alvesa zastąpił Piotr Mroziński.

Dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy po centrze Krzysztofa Nykiela głową świetnie uderzył Koen Van Der Bizen. Fenomenalnym refleksem wykazał się jednak Maciej Mielcarz.
W doliczonym czasie gry dobrej sytuacji dla Cracovii nie wykorzystał Aleksandr Suvorov, który z linii pola karnego oddał płaski strzał, ale piłka minęła bramkę.

Tak więc do przerwy łodzianie prowadzili 1:0. Od momentu straty jednego zawodnika RTS musiał zawrzeć szyki w defensywie i skupić się na tym by nie stracić bramki. Mimo tego udało się wyproadzić piłkarzom Mroczkowskiego kilka groźnych kontr.

Cracovia przez większość pierwszej połowy była raczej bezradna. Piłkarze z Krakowa nie potrafili znaleźć sposobu na świetnie dysponowanego Mielcarza. Osiągnęli jednak przewagę optyczną i co rusz nękali defensywę Widzewa. Pierwsze 45 minut było jednak bardzo emocjonujące dlatego również po przerwie można było spodziewać się interesującego widowiska.

Od początku drugiej części gry do ataku rzuciła się Cracovia. Już dwie minuty po wznowieniu w znakomitej sytuacji na 7. metrze pogubił się Saidi Ntibazonkiza. W odpowiedzi chwilę później Adrian Budka dobrym podaniem wypuścił do przodu Grzelczaka, ale napastnika Widzewa uprzedził bramkarz rywala. W 51. minucie z linii pola karnego niebezpiecznie uderzał Visniakovs, ale piłka po otarciu się o jednego z obrońców minęła bramkę Mielcarza.
Po dziesięciu minutach drugiej połowy na kolejną zmianę zdecydował się Mroczkowski. Bezproduktywnego Grzelczaka zastąpił Princewill Okachi. Chwilę później w szeregach Cracovii Nykiela zmienił Tamir Cahalon.

W 58. po świetnej centrze rozgrywającego najlepsze spotkanie w sezonie Oziębały doskonałą okazję zmarnował Budka, który miał już przed sobą pustą bramkę, a strzałem głową futbolówkę posłał... na piąty metr pola karnego... Minutę później po indywidualnej akcji z linii pola karnego strzelał Souheil Ben Radhia. Bramkarz rywala z największym trudem wybił piłkę nogami.
Cracovia wciąż prowadziła grę, ale kontry Widzewa były coraz groźniejsze. Poza tym łodzianie w bramce mieli pewnego Mielcarza.
W 67. minucie Dariusz Pasieka przeprowadził drugą zmianę. Aktywnego Visniakovsa zastąpił Bartłomiej Dudzic.

Dwadzieścia minut prze końcem spotkania liczba zawodników na boisku po obu stronach wyrównała się. Szarżującego w środku boiska Okachiego nieczysto powstrzymywał Milos Kosanovic. Za brzydki faul otrzyłał drugą żółtą kartkę i w konsekwencji musiał opuścic murawę.
W 75. minucie po dobrej akcji Okachiego i Oziębały w dogodnej sytuacji strzału z szesnastu metrów próbował Budka, ale fatalnie spudłował. Trzy minuty później w znakomitej sytuacji w polu karnym Mielcarz zatrzymał Van Der Biezena. Po chwili trener Mroczkowski wykorzystał ostatnią zmianę. Oziębałę zastąpił debiutant Sebastian Duda. Kilka minut później młody widzewiak po podaniu Mrozińskiego próbował strzałem z dystansu pokonać Kaczmarka. Strzał był ładny, ale niecelny. Za chwilę gola zdobyć powinien Ben Radhia, ale rekleksem wykazał się bramkarz pasów odbijając mocny strzał Tunezyjczyka z piątego metra. Trzy minuty przed końcme spotkania po kolejnej szybkiej kontrze Widzewa gola mógł zdobyć Budka. I tym razem się nie udało.

Krakowianie mecz musieli kończyćw dziewiątkę, ponieważ drugą żótą kartkę w doliczonym czasie gry otrzymał Mateusz Bartczak. To jednak nie był koniec kar. Niewiele później kolejny zawodnik pasów po drugiej żótej kartce został wyrzucony z boiska. Tym razem był to Bojan Puzigaca. Wynik nie uległ już jednak zmianie.
Łodzianie pokazali charakter walcząć przez dużą część spotkania w osłabieniu. Stworzyli sobie w tym spotkaniu wiele dogodnych sytuacji. Wynik powinien być wyższy, ale najważniesze, że Widzew znowu wygrał. Cracovia nie poradziła sobie z ambitnymi i walecznymi piłkarzami RTS.

Widzew Łódź - Cracovia Kraków 1:0 (1:0)
Bramki:
1:0 Oziębała (10')
Widzew: Mielcarz - Bartkowski, Ukah, Bieniuk, Abbes, Budka, Panka, Alves (31' Mroziński), Oziębała (78' Duda), Ben Radhia, Grzelczak(56'Okachi)
Cracovia: Kaczmarek - Nykiel (57' Cahalon), Kosanović, Hosek, Puzigaća, Struna, Suvorov, Bartczak, Viśnakovs (68' Dudzic), Ntibazonkiza, Van Der Biezen
Żółte kartki: Bartkowski, Ben Radhia, Mroziński (Widzew) Kosanovic, Puzigaća, Bartczak (Cracovia)
Czerwone kartki: Ukah (14', za faul, Widzew) Kosanović (70', za drugą żółtą, Cracovia), Bartczak (90', za drugą żółtą, Cracovia) Puzigaća (90', za drugą żółtą, Cracovia)
Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)
