Strona główna » Aktualności » Widzew Łódź - Korona Kielce 0:0 (foto)
niedziela, 20.11.2011, 14:00; 743 odsłon
© Maciej Gręda
Widzew dopisuje punkt po meczu z Koroną, a remis wydaje się być wynikiem sprawiedliwym.
Oba zespoły rozpoczęły mecz dość spokojnie. Już przyzwyczailiśmy się do Ben Radhii grającego za plecami napastnika jednak w tym meczu został ustawiony na prawej obronie. Miejsce Panki (żółte kartki) zajął Brunho Pinheiro.

W 5. minucie bardzo ładnie strzelał na bramkę Korony Adrian Budka ale piłka minęła poprzeczkę o centymetry. Chwilę później niefortunnie zagrał Bruno Pinheiro blisko swojego pola karnego, nie popisał się również Ben Radhia i Korzym ze spokojem uderzył na bramkę Mielcarza. Piłka uderzyła w słupek i zakończyło się na strachu. Po kolejnych 10 minutach ponownie Korona zaatakowała. Centra w pole karne, Lenartowski wbiega i z najbliższej odległości uderzając głową przenosi piłkę nad poprzeczką.

Do 25. minuty niestety to goście częściej przebywali na połowie widzewiaków a nasi piłkarze nie mogli wyprowadzić konstruktywnego ataku. Dobrym przykładem nieporadności podopiecznych Radosława Mroczkowskiego był rajd Tomasza Lisowskiego w 30. minucie. Były widzewiak przebiegł od swojego pola karnego pod bramkę gospodarzy i nieatakowany oddał strzał na bramkę Mielcarza. Przez następne 5 minut Dzalamidze i Ben Radhia próbowali atakować lecz wynik pozostał bez zmian.

W 38. minucie w środku boiska dobrze piłkę do Dzalamidze zgrał Grzelczak jednak Gruzin przed polem karnym Korony przesadził z dryblingiem i akcja spaliła na panewce.
Pierwsza połowa meczu była bardzo słaba. Widzew nie miał pomysłu na Koronę, a wynik wydaje się być sprawiedliwy.

Drugą połowę widzewiacy rozpoczęli od wywalczenia rzutu rożnego a Mroziński od żółtej kartki po faulu w środkowej strefie boiska. W 52. minucie Budka zdecydował się na niesygnalizowany strzał sprzed pola karnego i Małkowski miał spore problemy z obroną. Korona nie pozostała dłużna i Kuzera zagrał prostopadle do Korzyma jednak Ukah był na posterunku. W 60.minucie Sobolewski zdecydował się na uderzenie ale piłka minęła o metr słupek bramki łodzian.

Trener Mroczkowski widząc nieporadność swoich piłkarzy decyduje się na pierwszą zmianę i w 66. minucie Oziębała zmienia Dzalamidze. Tuż po wejściu na boisko Ozi miał pierwszą dogodną sytuację jednak jego strzał głową, po dośrodkowaniu Dudu, okazał się mało precyzyjny i za słaby.

W 77. minucie Widzew miał ogromne szczęście. Po wrzutce w pole karne Lenartowski stanął tuż przed Mielcarzem. Piłkarz Korony zdecydował się przyjmować piłkę zamiast strzelać z pierwszej piłki dzięki czemu nasz golkiper miał czas na interwencję.

Wspaniałą sytuację w 84. minucie miał Grzelczak. Po idealnym zagraniu Budki miał przed sobą tylko bramkarza lecz strzelił obok bramki Małkowskiego.

Ostatnią ciekawą, acz nieprzyjemną dla Ben Radhii, sytuacją był bezmyślny faul Kiercza w 91. minucie, po którym otrzymał czerwoną kartkę i w osłabieniu Korona kończyła spotkanie. Przed ostatnim gwizdkiem Bartkowski zmienił poobijanego Bena a chwilę później sędzia zakończył spotkanie.

Widzew Łódź - Korona Kielce 0:0
Widzew: Mielcarz - Ben Radhia (90' Bartkowski), Bieniuk, Ukah, Abbes, Budka, Pinheiro, Mroziński (80' Serwaciński), Dudu, Dzalamidze (67' Oziębała), Grzelczak.
Korona: Małkowski - Hernani, Jovanović, Kiełb (44' Kuzera), Kiercz, Kijanskas, Lech (65' Zieliński), Korzym (86' Gawęcki), Lisowski, Sobolewski, Lenartowski.
Żółte kartki: Mroziński, Abbes (Widzew) Lech, Kuzera (Korona).
Czerwona kartka: Kiercz (90', za faul, Korona).
Sędzia: Sebastian Jarzębak (Bytom).
Widzów: 5900.
